12 lipca 2017

Rozdziału nadal nie ma ale daję to.

Witam. Właściwie minęła już prawie połowa lipca a na blogu nadal nie pojawiły się żadne ciekawe treści... Przepraszam, mam nadzieję, że wybaczycie. Muszę jeszcze obgadać kilka spraw i przemyśleć obecną historię Arkadii. Postaram się to zrobić w najbliższym czasie. To w sumie tyle z rzeczy, które chciałam powiedzieć ale napomnę jeszcze, że znajoma, która prowadziła bloga Lotos śmierci   I  Smocza amazonka (chyba kiedyś te blogi polecałam albo coś, możliwe, że było to jeszcze za czasów starego bloga) Porzuciła te blogi ale za to zaczęła pisać Fan fiction na Wattpad. Jest o superbohaterach. Mnie te klimaty raczej nudzą ale jak ktoś byłby zainteresowany wstawiam > Link <

03 czerwca 2017

Bogowie

Są istotami złożonymi prawie tylko i wyłącznie z cząsteczek magii. Dzięki temu, że osiągają ogromne rozmiary a drobinki w ich "ciałach" są ułożone gęściej niż u jakiegokolwiek innego stworzenia, są w stanie robić rzeczy mogło by się zdawać nierealne. Prawdopodobnie mogą podróżować między wymiarami całkowicie swobodnie a dla najpotężniejszych z nich zniszczenie świata jest tylko pstryknięciem palca. Mimo to większość z nich nie jest aż tak potężna, większość z nich jest zdolna do ingerowania tylko w jeden wymiar na raz. Zakres możliwości jest bardzo zróżnicowany i zależny od przedstawiciela. Niektórzy mogą "jedynie" ingerować w umysły różnych istot, inni mogą tworzyć góry o wysokości podobnej do Sario Rici*. Wygląda na to, że przemieszczają się z wymiaru do wymiaru natrafiając na różne światy, w których często czynią zmiany. W Arkadii było ich już wielu, np. Herios, Pellor. Dzięki ich mocom powstało wiele stworzeń, które naturalnie nie miałyby prawa bytu. Prawdopodobnie panuje teraz Regiosima*  ale prawdą jest, że czasami trudno jest zauważyć obecność nawet tak potężnych istot, bardzo możliwe jest, że nad naszym światem nadal sprawuje piecze wiele pomniejszych bożków natomiast póki co ich ingerencja w nasz świat jest niejawna. Co do sposobu ich powstawania to jest on nieznany, przypuszczalnie mogłyby tworzyć się w skutek napełnienia jakiegoś stworzenia dużą ilością energii, praktycznie jednak jest to niemożliwe choćby ze względu na nieistnienie (przynajmniej w obrębie naszego świata) miejsca, w którym byłoby tyle mocy. 
 ***
 Sario Rici - wysoki szczyt górski na pograniczu kraju aniołów i xartów.
Regiosima (bezbogowie) - okres w którym nad danym światem nie ma żadnego boga.

07 maja 2017

Rozdział VII część 2




Czuła obok obecność innych dusz więc nadal ściskała siebie  jak tylko mogła. Teraz błąkała się po niewiadomym świecie.
Poczuła ślad znanej energii. Nie było jej dużo, zaledwie fragment ale tym dalej była tam było jej więcej więc udała się tym tropem. W końcu dotarła do źródła. Zaczęła układać się w ten sposób jakby chciała objąć  znajome magiczne drobinki. Kiedy jej dusza objęła tą drugą Zaczęła nadawać jej kształt, łączyć w kulę. Energia początkowo miotała się ale po chwili się uspokoiła, zdała sobie sprawę z tego co się dzieje. Jeszcze inne obce cząsteczki zaczęły się przybliżać więc cząstki Szarony i znajomej energii zaczęły się oddalać. Teraz drobinki już się nie obejmowały a anielica mogła stwierdzić, że przyjazna energia zaczęła sama się poruszać  i nie rozsypuje się tak jak przed chwilą. Otoczyła ją jednak swoją energią i pokierowała w stronę z której przybyła. Obawiała się, że inne dusze mogą chcieć ją wchłonąć.

30 kwietnia 2017

Rozdział VII



Poruszała się po niewiadomej pustce, po niedługiej chwili zaczęła czuć jakby jej dusza się rozwarstwiała a potem znowu dochodziła do siebie. To właśnie tak mogła czuć się ciągle naciskana i rozciągana sprężyna. Szarona czytała gdzieś o tym, było to uczucie towarzyszące przechodzeniu przez kolejne warstwy czy też wymiary.
Przemieszczanie wcale nie było takie trudne, zapewne dlatego, że po prostu musiała pilnować aby jej magiczne drobinki nie odłączały się od siatki, nie musiała nigdzie skręcać a jedynym co nadawało jej prędkość była niewiadoma siła ciągnąca ją za sobą. Miała wrażenie, że porusza się coraz szybciej ale mogła się mylić, nikt jeszcze nie wynalazł czegoś co mogłoby zmierzyć prędkość magii, tym bardziej między wymiarami.
 Wkrótce poczuła wokół siebie inne cząsteczki, nie należące do niej. Obleciał ją strach, że może się z nimi wymieszać i zostać magiczną papką, więc od tamtego momentu ściskała się coraz bardziej.
W pewnym momencie wiele cząsteczek zaniknęło, gdzieś się rozeszło. Zrobiło się o wiele więcej miejsca a ogromna prędkość jaką uzyskała gdzieś przepadła, teraz nie mogło się jej wydawać, po prostu się zatrzymała. Była na miejscu.

08 kwietnia 2017

Nowe Wieści

 Witam, chciałabym poinformować, że nowe rozdziały pojawią się już niedługo. W tym momencie skończyło się moje podejście do wstawiania czegoś raz na miesiąc.  Miałam w ostatnim czasie sporo obowiązków w dodatku tuż za rogiem czają się egzaminy gimnazjalne  co oczywiście nie zwalnia mnie z bloga ale mam nadzieję, że zrozumiecie. Oczywiście przepraszam za dłuższą przerwę ale chciałabym zadeklarować również, że  zamierzam znowu podjąć się wyzwania "Wstawiaj rzeczy przynajmniej raz w miesiącu", ale stanie się to dopiero po świętach a co ważniejsze wszyscy moi znajomi dostaną żelki ;).  Tymczasem życzę wszystkim wesołych świąt wielkanocnych

05 marca 2017

Rozdział VI



Dryfowała w bezkresnej ciemności, nie widziała nic, a jednak coś czuła. Choć większość jej zmysłów była teraz wyłączona to dzięki jej magicznym sensorom nadal mogła funkcjonować nawet jako lekko chaotyczny zbitek energii. Czuła, że porusza się po ogromnej i poskręcanej przestrzeni, miała wrażenie jak gdyby cały czas mieszkała w ciasnej małej budce a teraz znalazła z niej wyjście na wielki świat, którego wcześniej nie znała. Zdecydowanym minusem tego odczucia było jednak to, że tak naprawdę zawsze lubiła małe ciasne i bezpieczne zakamarki. Nie do końca wiedziała, czy kieruje się w dobrą stronę, była zagubiona jeszcze wtedy gdy miała wszystkie swoje zmysły  a teraz kiedy zostało jej tylko kilka, miała wątpliwości czy w ogóle wróci. Starała się jednak nie bać, przeć naprzód.
I tak oto mały zbitek energii poruszał się po niekończącej się pustce, z nadzieją na odnalezienie swojego celu i być może osiągnięcie czegoś niezwykłego, nie widząc niczego a jednak coś czując, bojąc się a jednak posuwając się naprzód. Nic teraz nie mogło powstrzymać małego zbitka chaotycznej energii, nic oprócz jego samego.